Legginsy nie z tej galaktyki
Balenciaga była pierwsza, która zapoczątkowała trend na legginsy science fiction.
Jednak spodnie, które wyglądają jak z dalekiej przyszłości również zaczęły się pojawiać w markach bardziej dostępnych cenowo.
W Zarze, Mango, Topshopie, Bebe oraz French Connection znajdziemy legginsy nie z tej galaktyki.
Pewnie zastanawiacie się jak wyglądają?
Czarne, ewentualnie szare z olbrzymią ilością małych ćwieków. Na pierwszy rzut oka mogą wydawać się całkiem normalne. Jednak to sposób ułożenia ćwieków powoduje, ze wyglądają jak nie z tego świata. Ułożone są w geometryczne, sztywne wzory, które są porzucane po spodniach w oryginalny sposób.
Do czego je nosimy?
Najlepiej wziąć przykład z Dody. Piosenkarka swoje legginsy z Topshopu założyła do białej koszuli z cieniutkimi paskami, czarnej skórzanej kurtki oraz dodatków z ćwiekami.
Cena legginsów to 140 złotych. Podobną koszulkę oraz kurtkę również znajdziemy w Topshopie.
Strój pasuje zarówno do miasta na zakupy jak weekendową imprezę.
Jak Wam się podobają takie legginsy, nie z tej galaktyki?
Więcej w kategorii fashion >>
Dodaj artykuł do:
Dodaj komentarz:
mega fajne, sprzedawały się jak świeże bułeczki.




poprzednie
pisze:Koledzy, lubicie mnie chyba gnębić, co?:) A tyle razy mf3wiłem, że nie estjem fachowcem w tej dziedzinie, jedynie staram się przekazywać to, w jaki sposf3b rozumiem dane zagadnienia ;) Ale dobra, jakoś muszę się wybronić, postaram się na tyle na ile potrafię:1. Stwierdzenie, że materia stanowi o istnieniu czasoprzestrzeni.Nie zgadzam się z tym, bo niby dlaczego to materia ma decydować o istnieniu przestrzeni jako takiej? Czasoprzestrzeń to mocno abstrakcyjny byt geometryczny, w ktf3rym materia jest jedynie drobnym zachwianiem jego struktury, zakrzywieniem. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by istniała pusta czasoprzestrzeń, zupełnie taka, jak w idealnym świecie matematykf3w.To materia zależy od czasoprzestrzeni, bo w niej istnieje;)2. Ekspansja nas samychTo znacznie trudniejszy temat, niż się wydaje. Jak pisałem w komentarzach do mojego postu moje zdanie jest takie i będę przy nim obstawał że rozszerzanie Wszechświata, czasoprzestrzeni, nie jest rf3wnoznaczne z tym, że rozszerza się wszystko, w tym na przykład ja i Slawkas:) Mf3wimy o rozszerzaniu się samej przestrzeni, pustej, znajdującej się pomiędzy obiektami takimi jak wielkie gromady galaktyk czy supergromady, w wielkiej skali. Nawet galaktyki jako takie się nie rozszerzają, ponieważ wiązane są siłami grawitacji. Przestrzeń się rozszerza powodując, że duże struktury się od siebie oddalają, jednak jaka jest więź grawitacyjna pomiędzy nimi? Zaniedbywalnie mała. Nie zapominajmy o tym, że w przypadku zwartego obiektu, nawet gdyby miał się rozserzać, istnieje coś takiego jak siły łączące pomiędzy sobą cząstki elementarne, ściślej rzecz biorąc kwarki (oddziaływanie silne), ktf3re niespodzianka staje się silniejsze wraz ze wzrostem odległości.Dlatego uważam, że nie rozszerzamy się ani my, ani otaczający nas świat (Ziemia, Układ Słoneczny, Droga Mleczna) właśnie dzięki grawitacji. Siła napędzająca ekspansję czasoprzestrzeni jest niezwykle duża, ale w ogromnej skali w mniejszych jest niezwykle słaba.3. Dla obserwatora z zewnątrz rośniemy.Nie do końca zrozumiałem, jakiego obserwatora spoza wszechświata? Bo to jedyny układ odniesienia zewnętrzny . Jednak nie istnieje coś takiego jak poza Wszechświatem bo jest on wszystkim co istnieje (celowo nie wspominam o egzotycznych teoriach, takich jak wieloświaty czy brany, gdzie tych wszechświatf3w jest wiele).4. Obserwacje galaktykNie ucieka od nas zaledwie niewielka grupka galaktyk (niektf3re nawet się zbliżają), jednak to wynik bliskości i oddziaływania wewnątrz grupy. Wszystkie inne jednak oddalają się. Piszesz o efekcie skali w pewnym sensie masz rację, nie pamiętam teraz dokładnie, ale widziałem kiedyś przykład z gumką (choć czasoprzestrzeń nie ma takich własności): rozciągaj gumkę po zaznaczeniu na niej dwf3ch punktf3w. Bliższy Tobie oddali się o jakąś określoną odległość w określonym czasie, jednak ten dalszy proporcjonalnie w tym samym czasie przebędzie większą drogę. 5. Z prędkością światła nie dzieje się po prostu nic. Jak piszesz to rzecz nienaruszalna, jednak moim zdaniem w Twoim myśleniu jest pewien błąd dlaczego rozszerza się metr lub generalnie jednostki miary? Jeśli weźmiesz tą gumkę, ktf3rą wymieniłem wyżej, czy jej rozciągnięcie oznacza, że nie będziesz już jej mf3gł mierzyć w takich samych milimetrach powiedzmy? Do jakiejś galaktyki jest ileś miliardf3w lat świetlnych światło potrzebowało na przebycie tej odległości tyle czasu. Zostało jednak wysłane do nas przed wieloma miliardami lat zwiększyła się po prostu droga, jaką musiało przebyć, nie znaczy to jednak, że musiało przyspieszać .Jednostka miary nie jest przecież przypięta do jakichś dwf3ch punktf3w przestrzeni, ktf3re, kiedy się oddalą, zwiększają jednostkę. To jednostka jest tutaj nadrzędna, odmierzając odległość zawsze tak samo, nawet jak oddalą się dane punkty. Może to wszystko brzmi bezładnie, ale rozumiesz moje podejście tutaj?6. Przyspieszanie czasuTutaj akurat sprawa jest dość jasna prędkość upływu czasu jest względna dla każdego z obserwatorf3w, to pewnik z STW.Czas może płynąć wolniej, szybciej, niemal się zatrzymać, ale tylko dla odpowiedniego obserwatora. Nie można powiedzieć, że dla Wszechświata czas przyspiesza, bo to zależy od obserwatora. Wszechświat jest naszym ostatecznym układem odniesienia i nie możemy przejść do innego .Mam nadzieję udało mi się mniej więcej napisać jak to widzę;)@WT: Z wymienionych wyżej powodf3w nie uważam, by powiększały się fotony:)