Intymny pocałunek rozkoszy
Dziś zajmiemy się seksem oralnym, ale takim, gdzie to facet produkuje się, by sprawić partnerce jak najwięcej przyjemności. Czynność tę nazywa się czasem minetą lub (kontrowersyjne stwierdzenie, ale bliskie prawdy) lizaniem muszelki.
Pierwsza rzecz: zapach kobiety. To wbrew pozorom bardzo nakręca facetów. Każda kobieta pachnie nieco inaczej, aczkolwiek (o ile higiena stoi na odpowiednim poziomie) zapach zwykle nie jest bardzo intensywny. W pewien sposób mogą przeszkadzać „soki” partnerki – jeżeli jest odpowiednio podniecona, śluzu może być dużo.
Jeżeli chodzi o technikę, tak jak w seksie: najlepiej bez rutyny i z urozmaiceniami. Tak już jesteśmy zbudowani, że na ciągle powtarzające się bodźce po jakimś czasie przestajemy reagować. Dobrze więc zmieniać kierunek ruchu języka, głębokość wkładania go w ciało partnerki i szybkość. Kobieta powinna rozluźnić się i rozstawić szeroko nogi. Aha – uważajcie na wasze reakcje, drogie Panie i nie przyduście waszego chłopaka nogami, gdy będziecie szczytować. Wtedy naprawdę reakcje ciała mogą być nieprzewidziane…
Kobiety z reguły lubią ten rodzaj seksu. Oczywiście zdarzają się takie, które mają pewne zahamowania, ale to norma – każdy lubi coś innego. Na pewno dla kobiety to wyjątkowy wyraz miłości i akceptacji. A w przypadku, gdy kobieta zobaczy, że zabawy z ustami to coś fajnego, to z pewnością chętnie wam się odwdzięczy (nawet, gdy może sama nie jest w pełni przekonana do pieszczenia faceta ustami).
Więcej w kategorii sex i związki >>
Dodaj artykuł do:
Dodaj komentarz:




poprzednie
hehe ostatnio dostalam wiadomosc od nieznanego numeru na gadu o takiej tresci"czy uwazasz ze mozna udusic mezczyzne udami w czasie sexu" hehe ... wiec chyba mozna <haha>