Bezradna mężatka czy niezależna singielka?
Każda kobieta chce być spełniona, mieć wpaniałego męża, dzieci, mieć czas na wszystko, a przy tym jeszcze wieść spokojne życie.
Jednak czy w dzisiejszych czasach jest to możliwe? Jaka droga jest najlepsza?
Wiele kobiet najwyżej ceni sobie tak zwany „święty spokój”. Jeżeli tylko mężczyzna, którego kochają zapewnia im dobry standard życia, są gotowe czasem ugryść się w język i starają się całkowicie wyeliminować kobiece humorki. Dzięki temu mają zapewniony spokój, mąż czuje się zrealizowany, a one mają niezłe miesięczne kieszonkowe.
Inne kobiety natomiast nie wyobrażają sobie życia, bez wyrażania swojej opinii. Myślą, że dyskutują, jednak w rzeczywistości troszkę pokrzyczą, a później się obrażają.
Czy postaw można się nauczyć, czy może mamy to już wrodzone? Wszystko ma swoje plusy i minusy. W pierwszej sytuacji, często panie stają się bezradne i całkowicie uzależnione od swojego partnera. W drugiej sytuacji panie są bardziej niezależne, mąż już nie ma takiej pewności, że jeżeli ją zdradzi, to ujdzie mu to na sucho. Jednak często w takim związku występują notoryczyne kłótnie, które powodują że w końcu związek się rozpada.
Najlepiej by było gdzieś tam po środku się ulokować. Jednak życie jest bardziej skomplikowane niż ustalenie w którym miejscu chcemy stanąć.
Często po kilkudziesięciu latach, kobiety z pierwszych małżeństw czują się niespełnione, słabe i bezradne. Chciałby się uwolnić z klatki, jednak często jest już za późno. Druga grupa kobiet natomiast często ląduje jako samotne, niezależne rozwódki. Która sytuacja jest lepsza? Być ubezwłasnowolnioną w małżeństwie czy niezależnym singlem, któremu brakuje mężczyzny w życiu?
Więcej w kategorii sex i związki >>
Dodaj artykuł do:
Dodaj komentarz:
nadyusha pewnie zobaczyłaś w jednym z opisów siebie.. Ciekawy artykuł, życiowy. Wybór jednak bardzo trudny gdyż często niezależna rozwódka nie jest tak bardzo niezależna. Po związkach, małżeństwach zostają pamiątki nie do wymazania np: dzieci/ dziecko.
nadyusha pewnie zobaczyłaś w jednym z opisów siebie.. Ciekawy artykuł, życiowy. Wybór jednak bardzo trudny gdyż często niezależna rozwódka nie jest tak bardzo niezależna. Po związkach, małżeństwach zostają pamiątki nie do wymazania np: dzieci/ dziecko.
mam nadzieje ze nigdy nie bede bezradna mezatka......
Jezu, kto pisze te durne artykuly??? Toc to grafomania w najczystszej i najobrzydliwszej formie! Ludzie, jak wam sie wybitnie nudzi i juz musicie sie wyprodukowac to przynajmniej przeczytajcie tekst jeszcze raz czy ma on jakikolwiek sens...Bo ten powyzej nie ma...




poprzednie
nadyusha pewnie zobaczyłaś w jednym z opisów siebie.. Ciekawy artykuł, życiowy. Wybór jednak bardzo trudny gdyż często niezależna rozwódka nie jest tak bardzo niezależna. Po związkach, małżeństwach zostają pamiątki nie do wymazania np: dzieci/ dziecko.